Samochodówka to już przeszłość

Można wiele mówić o polskich politykach i ich nieudolności. Mnóstwo słów krytyki wiązałoby się ze wszelkiego rodzaju reformami. Czy to służba zdrowia, transport, rybołówstwo, czy też szkolnictwo. Za każda taka reformą stoi wielka porażka i cała lista absurdów. My w swoim artykule skupimy się przede wszystkim na szkolnictwie, bo ten problem zaczyna się stawać wybitnie dokuczliwym. W imię liceów i szkół średnich zaprzestano w Polsce uczyć konkretnych zawodów i dziś bardzo nam brakuje profesjonalnych budowlańców, hydraulików, elektryków, ślusarzy i mechaników samochodowych. W tym ostatnim przypadku to bardzo trudne zagadnienie, nie mnie bardzo palący problem. Autowarsztaty bowiem przezywają swój bum, wiele jest pojazdów, a co za tym idzie mnóstwo jest takich samochodów, które wymagają napraw i serwisu. Tylko że owe autowarsztaty zaczynają przeżywać kłopoty w związku z wykwalifikowaną kadrą. Bo samouk to nie to samo, co wyuczony specjalista. Szkolnictwo zrezygnowało ze szkół zawodowych. Ministerstwo Edukacji i kolejni ministrowie problemu nie widzą. My jednak dostrzegamy to coraz bardziej. Bowiem nie mamy zbyt dużych możliwości jeśli mowa o naprawia samochodów, na każdym kroku mamy do czynienia z fuszerką. Oczywiście nie byłoby tego problemy, gdyby w szkołach wciąż funkcjonowały przysłowiowe samochodówki, czyli klasy kształcące mechaników samochodowych. Powiada się, ze chodzi tutaj o koszta utrzymania szkół, bo przecież klasy zawodowe to także warsztaty, w których uczniowie mogliby się uczyć spraw praktycznych. Podjęto kilka idiotycznych decyzji, a dziś nie ma nam kto naprawiać samochodów. Autowarsztaty rosną niczym grzyby po deszczu, ale najczęściej powstają za sprawą mechaników samouków, którzy tego fachu uczyli się na parkingu lub w garażu. To zdecydowanie zbyt mało, by nam zapewnić wysoka jakość obsługi. Tym bardziej, że nowoczesne samochody to dość skomplikowana mechanika, na pewno takie nie da się nauczyć bez odpowiednich szkoleń i wykwalifikowanych wykładowców. Oczywiście teoria to jedno, a praktyka to drugie. Teorii trzeba się uczyć w szkołach, samych umiejętności praktycznych trzeba szukać w prawdziwej pacy i warsztatach. Co ciekawe, autowarsztaty są skłonne przyjmować uczniów na praktyki, tylko że warunkiem jest istnienie szkoły. A takowych nie ma. Nieprędko zapewne znajdzie się w tym kraju mądry polityk, który będzie mógł spojrzeć na nasz kraj z perspektywy czasu i chęci rozwoju. Długo będziemy czekać na to, by dołączyć do krajów cywilizowanych. Niestety. Jacy politycy, takie reformy. Jakie reformy, takie autowarsztaty. A szkoda. Bo samochody stały się ważną częścią naszego życia, toteż potrzebujemy solidnych mechaników. Tylko takim możemy ufać ale jak ich znaleźć? Samo szukanie może nam zając dość sporo czasu, bo profesjonalistów w tej materii zazwyczaj można liczyć na placach jednej ręki.

Tagi: reforma, kadra, nauka