Samochodem po śniegu

Tym razem Luc Besson prezentuje nam zupełnie inny rodzaj pojazdu. Owszem widzimy tutaj znane nam z poprzednich części bohaterów – kierowce taksówki Daniela i policjanta Emiliena. Tym razem jednak bandyci ścigani będą na alpejskich stokach, a tytułowy samochód, czyli „Taxi 3” będzie musiał jechać po śniegu szybciej od wyczynowych narciarzy. Oj... będzie się działo. Po raz kolejny Luc Besson w swoim filmie pokazuje, ile tak naprawdę znaczą autowarsztaty. A znaczą niewiele wobec tak wielkich pasjonatów motoryzacji jak Daniel. Ten bowiem ze swojego Peugeota zrobił prawdziwą maszynę śmierci. Nie ma chyba żadnego samochodu na planecie, który mógłby rywalizować z Danielem na drodze. ba... nawet słynne koleje francuskie nie są w stanie osiągnąć takiej prędkości, jak taksówka głównego bohatera filmu „Taxi 3”. W tej odsłonie filmów znów autowarsztaty zepchnięte są na plan dalsze. Wobec motoryzacji i autora scenariusz znaczą one niewiele. Pasja w tej materii jest skuteczniejsza. Szczególnie, kiedy przyjdzie się zmierzyć ze zorganizowaną i niezwykle przebiegłą grupą przestępczą. Tym razem Emilien będzie próbował schwytać Mikołajów, którzy napadają na banki. Już raz mu się udało jednego przebierańca obezwładnić. Los jednak chciał, ze był to jego szef w przebraniu a próbujący schwytać przestępców. Aby się zrehabilitować Emilien musi schwytać prawdziwego złoczyńcę, a Daniel jak zwykle mu w tym pomorze. Bardzo ciekawie prezentują się finałowe sceny, kiedy to taksówka ściga się z narciarzami po alpejskim stoku,. Cóż.... wiele w tym fantastyki, ale trzeba pamiętać, że to komedia, a w takich filmach wszystko się może zdarzyć. Samo lepiej takich akrobacji nie próbujmy, bo zakończyłoby się to pewnie fatalnie dla nas w skutkach. Zresztą żadne, nawet najlepsze autowarsztaty nie są w stanie przygotować nam samochodu do jazdy po alpejskich stokach. To po prostu fizycznie i mechanicznie niemożliwe. Czy to oznacza, że polskie autowarsztaty są złe? Absolutnie nie. W tym wypadku nie ma się czym martwić. Jest zapewne wiele innych powodów, dla których autowarsztaty moglibyśmy krytykować. Za narzuty na częściach, nieuczciwość mechaników, wysokie ceny, nieterminowość.... ale na pewno narciarski tuning to rzecz nie do zrealizowania w żadnym warsztacie. Pamiętajmy, że „Taxi” ma coś w sobie z fantastyki, bo jak nazwać wyścigi narciarskie samochodem? Autowarsztaty to bardzo ważne zagadnienie w życiu każdego z nas. Bowiem w większości przypadków dysponujemy autami i chcemy, by te były sprawne,. Ale samochody jak wszystkie mechanizmy, czasami odmawiają posłuszeństwa i naprawiać je trzeba. A to już niekiedy sprawa bardziej zaawansowana, niźli sami jesteśmy to pojąc. Musimy więc zatrudnić profesjonalnych mechaników odwiedzając zaufane autowarsztaty. A samo „taxi” jako serie filmów traktujmy z przymrużeniem oka. Jako dobra komedie i dowód, że tylko pasjonaci mają dobrze. Inni za usługi motoryzacyjne muszą zapłacić.

Tagi: śnieg, samochód, tragedia