Rywalizacja o prymat najlepszego

Kiedyś samochody leżały w sferze marzeń, dziś z kolei każdy może mieć auto. To kwestia ceny, niekiedy nawet niewielkiej. Oczywiście wraz z klasa i mocą samochodu rośnie i cena. Tym bardziej, że sportowymi autami fascynują się niemal wszyscy mężczyźni. Samochód, jakim można piratować na drogach to przed wszystkim adrenalina. Lubimy też oglądać filmy mówiące o motoryzacji. Te bowiem pozwalają nam zapominać o tym wszystkim, co na co dzień oferują nam autowarsztaty. Jednym z naszych ulubionych filmów z tego gatunku jest dzieło Roba Cohena pod tytułem „Szybcy i wściekli.” Film ten opowiada o przygodzie Briana O'Connera – policjanta świetnie radzącego sobie z samochodami. Jego zadaniem jest przeniknięcie do świata gangów, przestępców, którzy organizują nielegalne wyścigi ulicami miasta. Sportowe samochody pochodzące najczęściej z Japonii (Hondy) zanim pojawia się na trasie wyścigi odwiedzają liczne autowarsztaty. Tam są rasowane i wyposażane w dopalacze, dzięki temu osiągają niewiarygodne wręcz prędkości. W ten sposób gangsterzy są nieuchwytni dla policjantów. Innym wątkiem kryminalnym są napady na ciężarówki. Wiadomo tylko, że owych napadów dokonują znakomici kierowcy. Brian ma za zadanie wytropić złodziei i wsadzić ich za kratki. Oczywiście początki są trudne, działającego pod przykrywką policjanta grupy nie akceptują i nie szanują, nawet wtedy, gdy zaczyna wygrywać wyścigi. Sytuacja skomplikuje się dopiero wtedy, gdy Brian zakocha się ze wzajemnością w Mii Toretto (Jordana Brewster), siostrze głównego podejrzanego i jednocześnie szefa gangu – Dominica Toretto (Vin Diesel). Autowarsztaty głównych bohaterów i osób startujących w wyścigach pracują pełną parą. Wszyscy nastawiają się na wyścigi, tam bowiem można wygrać wielką kasę. Brian ma nowy samochód o potężnej mocy, musi jednak dbać o swoje życie. Nie tylko na ulicach podczas wyścigów ryzykuje, ale i jako policjant prowadzący śledztwo wśród bandy rzezimieszków. W końcu przypadkowo Mia dowiaduje się, kim naprawdę jest Brian. Musi wybierać pomiędzy bratem a ukochanym. To nie będzie łatwy wybór, chyba że uda się znaleźć złoty środek... „Szybcy i wściekli” to kawał całkiem przyzwoitego kina. Na pewno w żaden sposób nie przypomina naszych ulic i naszych samochodów na przydomowym parkingu. W wielu przypadkach o takich ulepszeniach nie słyszały nawet nasze rodzime autowarsztaty zajmujące się tuningiem. Można podpatrzeć bardzie ciekaw technologie, oczywiście w filmie ie brakuje bardzo urodziwych efektów specjalnych., wyścigi, kraksy i piękne kobiety... to jest to, czego żąda w takim kinie każdy widz męskiego gatunku. Niejeden po obejrzeniu tego filmu chce odwiedzać autowarsztaty i poznawać tajniki profesjonalnej mechaniki samochodowej. Szybka jazda samochodem kusi, a kiedy patrzy się na umiejętności filmowych bohaterów to niejednemu rodzi się myśl: „ja też tak potrafię”. Jednak nasze autowarsztaty nie są wstanie nam zamontować takich udogodnień w aucie i takich prędkości osiągać nie jesteśmy w stanie.

Tagi: wyścig, bohater, dopalacze