materia

Warsztaty poza prawem - "Nie mam wątpliwości, w polskich warsztatach samochodowych na każdym kroku oszukuje się klientów. Znanych jest wiele przypadków, niestety w tej kwestii niewiele można zrobić, bowiem nie ma żadnego zapisu prawnego, który zakazuje mechanikom sprzedaży części i ich wymiany za ogromnie zawyżone ceny - mówi Andrzej Kobesz. - Znanych jest wiele historii, w których autowarsztaty przedstawiają się w negatywnym świetle. Niestety nie ponoszą za to żadnych konsekwencji. Są jakby poza prawem. A to w zasadzie właścicielom takich zakładów daje wolną rękę, jeśli raz oszuka klienta i nie poniosą za to kary, to będą to robić częściej i częściej." Za przykład może posłużyć przygoda pewnego Węgra w jednym z wrocławskich warsztatów. Tamtejsi mechanicy musieli naprawić uszkodzenie w silniku, wystawili Madziarowi rachunek na 12,5 tysiąca złotych. Jak się później okazało wymienili tylko rurkę silikonową, która kosztuje uwaga: 5 złotych! Na nic się zdały późniejsze doniesienia Węgra na policję, bowiem nie ma żadnego prawa zakazującego świadczenia tego typu usług. Albo z nich korzystamy, albo nie - wybór należy do klienta, ale sama policja niewiele może zrobić. Nie ma co ukrywać - autowarsztaty żerują na niewiedzy klienta. W tym węgierskim przypadku chodziło głównie o nieznajomość polskiego języka, najczęściej jednak oszukiwani Polacy są wtedy, gdy nie znają się na motoryzacji i nie potrafią ocenić jakości wykonywanej pracy. Dopóki prawo nie będzie w tej materii jasne, dopóty autowarsztaty będą nas oszukiwały. Wysokie kwoty za robociznę, narzuty na częściach. I to ie stuprocentowe, a to już nas mocno irytuje, ale jak w przypadku pechowego Węgra... narzuty wybitnie absurdalne. Czy doczekamy się jakich zmian w tej kwestii? Czy autowarsztaty zostaną zmuszone do tego, by przestrzegać prawa zdrowego rozsądku? Nie wydaje się, bo trudno nawet wymyślić jakikolwiek logiczny zapis prawa, który nakładałby na autowarsztaty jakiekolwiek prawa w tej materii. Niestety jako klienci często nie jesteśmy nawet ocenić zakresu wykonanych prac, a przecież specjalista kontroler nie może przesiadywać całymi godzinami w warsztacie i spoglądać mechanikowi na ręce. I tutaj mamy do czynienia z typową polską mentalnością. Polacy mają złodziejstwo i oszustwo we krwi. Oczywiście nie wszyscy, generalizować nie można. Ale mamy świadomość tego, że inne narody nie bez powodu mówi i nas źle. Dowody przedstawiają licznie rożnego rodzaju autowarsztaty, które oszukują nie tylko obcokrajowców, ale i swoich rodaków. Polak dla pieniędzy zrobi wszystko, nikogo tutaj nie obchodzi, że jesteśmy narodem biednym. Masz samochód? To płac - takie są autowarsztaty i tak będą długo jeszcze działać. Mechanicy to jedna z tych profesji, która jest poza prawem. Co ciekawe - warsztatów samochodowych z każdym rokiem przybywa. Ale sam poziom obsługi wraz z rosnącą konkurencją się nie zmienia, wciąż mechanicy oszukują nas przy byle okazji. ... Lista plików strony