humor

Gdzie w Taxi 2 autowarsztaty? Film oparty na scenariuszu Luca Bessona pod tytułem "Taxi" cieszy się tak ogromnym uznaniem w oczach widzów, że producenci postanowili kontynuować przygody niesamowitego taksówkarza Daniela i policjanta Emiliena. Dwa lata późnej, w 2000 roku na ekrany kin weszła kolejna odsłona "Taxi" druga część podobnie jak i pierwsza w dużym stopniu nawiązuje do motoryzacji i wątków kryminalnych. Dobrej zabawy nie brakuje, bo widać w tym filmie typowy dla Luca Bessona humor. Tym razem marsylski Peugeot Daniela będzie rywalizowały z japońskimi autami, członkowie jacuzzy bowiem porywają znaczącego polityka odwiedzającego Francję. Tym razem Emilien znów zwraca się o pomoc do ekstrawaganckiego taksówkarza. Ten będąc nie tylko znakomitym kierowcą, ale i znawca motoryzacji powoli zaczyna rozwiązywać wszystkie elementy tajemniczego porwania. Odwiedza autowarsztaty, w których naprawia się japońskie samochody i powoli zaczyna deptać zbirom po piętach. Przy tym znów się okazuje, że byle autowarsztaty nie są w stanie osiągnąć takich efektów, jakie daje samodzielne grzebanie przy samochodzie w wyniku wielkiej pasji. Daniel ma zdecydowanie lepszy samochód niż japońscy porywacze i powoli u boku Emiliena rozbija gang. Trochę pomaga mu w tym Petra, wielka miłość Emiliena. "Taxi 2" to kawał świetnego kina. Na pewno może się on okazać skutecznym lekarstwem na zimową chandrę. Poprawi humor zarówno sympatykom komedii, jak i fanom motoryzacji. Bo pojazd Daniela to istne cudeńko. Każdy z nas chyba by takowe chciał posiadać w swoim garażu. Niestety nasze autowarsztaty nie mają wystarczającej ilości kreatywności, a sami mechanicy nie są tak bardzo pomysłowi jak główny bohater filmu. Nie są w stanie - nawet za duże pieniądze - zrobić takiej bryki. A szkoda, bo taki samochód zapewne mógłby ucieszyć nie jednego mającego spory budżet kierowcę. I nie chodzi już tylko o prezencję, ale i o sama adrenalinę. Wyścigi samochodowe w filmach zawsze wyglądają efektownie. Zwłaszcza w tego typu kinie, kiedy to rywalizuje doskonały kierowca z gamoniowatymi policjantami jeżdżącymi kiepskimi radiowozami. I tutaj widać, ze nawet najlepsze autowarsztaty zajmujące się tuningiem mają w naszym kraju jeszcze wiele nauki przed sobą. Bo chromowana rura wydechowa to badziew w porównaniu z możliwościami, jakie niesie dzisiejsza technika. Tylko że owa technikę trzeba umieć stosować, a tutaj nasi mechanicy niestety są dość ograniczeni. Niemalże wszystkie nasze rodzime autowarsztaty zatrudniają amatorów, których szczytem ambicji jest wymiana żarówki w kloszu lampowym. Cóż... tak na pewno wielkiej techniki się nie zbuduje. A Francuzom, możemy zazdrościć motoryzacji, oni mogą się pochwalić Peugeotem, Renaultem, Citroenem, a my... my mamy problemy z mechanikiem, który naprawia takie auta, bo nie wszystkie autowarsztaty decydują się na serwisowanie tych aut. ... Lista plików strony